Pisałem jakiś czas temu, że mój port RJ45 został upupiony przez pewną rozwojową wersję kernela. Ale jest dobrze, zostało to naprawione a post piszę dla ludzi, którzy mają taki sam problem a nie wiedzą co z nim zrobić. Co prawda trwało to dosyć długo jednak ja nie narzekam ponieważ, zostało to zrobione za darmo i do tego bez większego wysiłku z mojej strony. Tzn. nie musiałem nigdzie jechać lub rozstawać się z moim ulubionym laptopem.
Koniec ze wstępem, przejdę do historii. Całość zaczęła się od zgłoszenia do bugzilli mojego problemu. Obserwowałem grzecznie i robiłem o co mnie proszono. Cały czas trzymałem kciuki za jak najszybsze i bezbolesne naprawienie problemu. Stało się to w okolicach połowy października i wtedy zacząłem szukać rozwiązania w sieci.
Przeglądając strony natknąłem się na wiadomość ze strony opensuse.org. Interesująca mnie wiadomość była na samym dole a dokładnie informacja aby skontaktować się z panią Karsten Keil. Jak wiadomo nie używam regularnie openSuse ale nie ma tam informacji że trzeba mieć ten system. Nie zwlekając naskrobałem szybki email, przy okazji myląc płeć i zwracając się do Karsten jak do faceta. Dostałem szybko odpowiedź że owszem tak ale muszę dostarczyć obraz pamięci eeprom ze sprawnej maszyny. Pomimo tego, że ogłosiłem się na paru stronach w tym na swojej (tutaj nie zagląda dużo ludzi ale nuż się uda) nikt nie odpowiedział. A Karsten nie mogła mi pomóc bez tego.
Czekałem bezradnie dopóki na początku listopada w bugzilli nie dopisał się Jesse Brandenburg. Napisałem szybko i równie szybko dostałem odpowiedź.
Niestety Jesse nie miał pod ręką takiego lapka jak ja więc do pracy został zatrudniony kolejny pracownik Intela Dave Graham (nie mylić z tym wspinaczem) i przejął sprawę. Dave poprowadził ją do końca, trwało to tydzień, ze względu na różnicę czasu, kiedy ja spałem on pisał, kiedy ja odpisywałem on spał. Teraz mam w pełni działający port eth0. Nie mogę zdradzić detali jak to sie stało ponieważ procedura wygląda różnie w zależności od posiadanego chipsetu i bardzo prawdopodobne, że gdybym to zrobił to ktoś przez przypadek mógłby sobie jeszcze dokładniej zamieszać. Więc jeśli ktoś poszukuje pomocy to zapraszam do przeczytania całego buga na bugzilla i kontakt z pewnym panem z ostatniego wpisu lub z Karsten.
Dziękuję wszystkim, którzy mi pomogli czyli Dave Graham and Jesse Brandenburg.
Jeszcze jeden przykład wzorowego zachowania społeczności Linuksowej. A tak na marginesie zauważasz że ostatnio polskie mirrory w Fedorze są często niedostępne?
Nie zauważyłem tego. Nie korzystam zbyt często. Ostatnio, masz na myśli ostatni tydzień? Może ładują F10
Tak ostatni tydzień, sądze iż ruch na serwerze jest większy. Przy udostępnieniu wersji Fedora 10 Preview miałem transfer 40 kB/s, i jeszcze do tego update’y do kolejnej wersji