Więc używasz systemu kontroli wersji, wysyłasz zmiany na serwer, pobierasz poprawki, inne branche, a wszystko to z podaniem hasła. I wreszcie trafia Cię szlag. Pomimo tego, że wpisanie hasła (po 10000 prób) zajmuje Ci mniej niż 1s jest to zmarnowana sekunda. Skoro używasz vcs czy dvcs to znaczy, że szanujesz swój czas a wpisywanie hasła w takich ilościach jest nieekonomiczne i należy to zmienić.
Jest parę sposobów aby to osiągnąć. Z powodów bezpieczeństwa pominę jeden który polega na umieszczeniu hasła jawnym tekstem w URlu. Nie uznaję tego nawet jako ostatecznej deski ratunku, no może gdybym miał problemy z nadgarstkami i chciał zmniejszyć mój przebieg na klawiaturze. Przejdźmy do sedna.
- ssh
To naprawdę proste, wymieniamy się po prostu kluczami z serwerem gdzie leży nasz cenny kod. Pierwsze czego potrzeba to para kluczy publiczny/prywatny. Można je wygenerować poleceniem
ssh-keygen -t rsa
Następnie kod publiczny należy dołączyć do pliku authorized_keys na serwerze. Napisałem „dołączyć” bo mogą tam być już inne klucze.
cat ~/.ssh/id_rsa.pub | ssh login@serwer 'cat - >> ~/.ssh/authorized_keys'
Po tej operacji wystarczy sprawdzić czy operacja się udała i zalogować się
ssh login@serwer
Kolejny sposób to zamontowanie zdalnego folderu u siebie, można to osiągnąć poprzez sshfs. Nie wygląda jakby ten pakiet był instalowany domyślnie, a dokładniej to ja go nie miałem. Znajduje się on w paczce o nazwie fuse-sshfs. Po instalacji wystarczy zamontować zdalny zasób poleceniem.
sshfs -oworkaround=rename,follow_symlinks login@serwer:/zdalna/sciezka/ /lokalna/sciezka
Użyłem follow_symlinks na wpadek gdyby w zamontowanym folderze były jakieś linki, nie powinno się to zdarzyć jeśli linkujesz do kodu, ale na wszelki wypadek. Ta metoda pyta o hasło tylko raz. Następnie można już używać bzr na tym zamontowanym zasobie.
bzr pull /lokalna/sciezka bzr push /lokalna/sciezka
Odmontowanie zasobu nastąpi po wykonaniu
fusermount -u /sciezka/lokalna
lub
umount /sciezka/lokalna
Mam nadzieję, że ułatwi to życie tym, którzy mają po dziurki w nosie wpisywania swojego hasła.
P.S.
Tak, trafił mnie szlag więc napisałem żeby innym oszczędzić nerwów.
Do kopiowanie kluczy można użyć, jeśli jest dostępne polecenia ssh-copy-id
Nie wyglądałeś jakby Cię szlag trafił dzisiaj
Fajna ta czcionka tytularna.
Na pasku bocznym, gdzie jest 5 ostatnich wpisów brak polskiego znaku.
@Łukasz A myślałem, że ten plugin jest w porządku. Chyba trzeba będzie w kodzie pogrzebać. Myślałem, że chodzi Ci o menu główne które się na twoim zrzucie ekranu rozjechało.
@Paweł, dzięki.
Wkońcu skorzystałem z opisu. Jaka ulga nie musieć wpisywać hasła ssh w trampie